Pochwała nieuczciwości?

Dlaczego „nieuczciwy” rządca jest chwalony przez swojego pana i dawany przykład przez Jezusa? Dlatego, że wcale nie jest taki nieuczciwy jak mogłoby się zdawać!
Nie mam okazji dziś przesłać kazania, więc słowo pisane odnośnie dzisiejszej Ewangelii, niezrozumiałej dla wielu. Bez zrozumienia pewnego faktu, trudno rozumieć sens, bo wydaje się, że Jezus staje po stronie nieuczciwości i zła.
Rządca, jak twierdzą badacze czasów Jezusa, miał dużą władzę, co oznaczało, że spory procent z operacji finansowych swojego pana wpadał do jego kieszeni. W skrócie, możemy zakładać, że to, co opisuje Ewangelia – rządca w obliczu straty swojej posady, obniża zobowiązania swoich dłużników – jest znakiem rezygnacji ze swojej części zarobku, a nie nieuczciwością wobec swojego pana. Tylko to tłumaczy dlaczego takie zachowanie jest chwalone!


Co robi więc rządca? W obliczu potencjalnego zwolnienia, próbuje wkupić się w łaski kilku osób. Nie ma sił pracować fizycznie; wstydzi się żebrać. Być może więc przyjmą go do swoich domów. Może ktoś go zatrudni. Rezygnuje z należnego sobie przychodu, wybierając wdzięczność drugiej osoby. I to jest sprytne i nieprzypadkowo chwalone.


W wyborze: dobra materialne albo relacje, nawet jeśli jako ludzie tego świata będziemy myśleli interesownie, lepszy jest wybór skarbów, których mól czy rdza nie zniszczą. Ucząc się rezygnowania z tego, co własne na rzecz drugiego człowieka, nawet jeśli nasze intencje nie są w pełni czyste, uczymy się tego, co może ostatecznie doprowadzić nas do czystej relacji miłości z Bogiem.

nieuczciwy

2 myśli w temacie “Pochwała nieuczciwości?”

  1. Ja rozumiem to inaczej. Rządca okrada swojego Pana bo „umarza” jego wierzytelności (darowuje część długów jego dłużnikom). Pan chwali rządcę bo jest roztropny – wie co ma zrobić, aby osiągnąć swój cel, tj. aby potem, gdy zostanie wyrzucony z zarządu, nie przemierać z głodu. Dla osiągnięcia swojego celu jest bardzo sprytny, pomysłowy i zdeterminowany. Kto z nas wpadłby od razu na taki „genialny” pomysł: co prawda stracę wszystko u jednego człowieka, ale za to zyskam w oczach innych? I ludzie tego świata często tacy są – potrafią wymyślić niesamowite przekręty byle tylko osiągnąć upragnione bogactwo (np. oscylator na początku lat 90). A chrześcijanin, który ma o wiele cenniejszy cel (Cel!), najważniejszy w świecie, nie potrafi podjąć stosownych działań, nie myśli często o nich (choćby o modlitwie, rozwoju duchowym) i nie poświęca się całym sobą dla nich. Tam dla bzdur człowiek daje z siebie wszystko, a tutaj dla Wszystkiego człowiek nie robi wiele. I dlatego ważna jest roztropność, pomysłowość i działanie, które właśnie pan (tego rządcy) pochwalił.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *