Archiwum kategorii: Bez kategorii

Dlaczego Krzyż? 3 powody.

Przyzwyczailiśmy się do Krzyża, ale to narzędzie śmierci jest symbolem chrześcijaństwa. Nikt tego nie ustalił. Sami wierzący z czasem coraz częściej tak siebie oznaczali. Gdyby Jezus żył później i został zabity inaczej naszym znakiem byłaby szubienica czy krzesło elektryczne? Zobacz i posłuchaj o trzech głównych powodach, dla których Krzyż jest tak ważny dla uczniów Jezusa.
Pięknego przeżywania ostatniego tygodnia Wielkiego Postu!

Pochwała nieuczciwości?

Dlaczego „nieuczciwy” rządca jest chwalony przez swojego pana i dawany przykład przez Jezusa? Dlatego, że wcale nie jest taki nieuczciwy jak mogłoby się zdawać!
Nie mam okazji dziś przesłać kazania, więc słowo pisane odnośnie dzisiejszej Ewangelii, niezrozumiałej dla wielu. Bez zrozumienia pewnego faktu, trudno rozumieć sens, bo wydaje się, że Jezus staje po stronie nieuczciwości i zła.
Rządca, jak twierdzą badacze czasów Jezusa, miał dużą władzę, co oznaczało, że spory procent z operacji finansowych swojego pana wpadał do jego kieszeni. W skrócie, możemy zakładać, że to, co opisuje Ewangelia – rządca w obliczu straty swojej posady, obniża zobowiązania swoich dłużników – jest znakiem rezygnacji ze swojej części zarobku, a nie nieuczciwością wobec swojego pana. Tylko to tłumaczy dlaczego takie zachowanie jest chwalone!


Co robi więc rządca? W obliczu potencjalnego zwolnienia, próbuje wkupić się w łaski kilku osób. Nie ma sił pracować fizycznie; wstydzi się żebrać. Być może więc przyjmą go do swoich domów. Może ktoś go zatrudni. Rezygnuje z należnego sobie przychodu, wybierając wdzięczność drugiej osoby. I to jest sprytne i nieprzypadkowo chwalone.


W wyborze: dobra materialne albo relacje, nawet jeśli jako ludzie tego świata będziemy myśleli interesownie, lepszy jest wybór skarbów, których mól czy rdza nie zniszczą. Ucząc się rezygnowania z tego, co własne na rzecz drugiego człowieka, nawet jeśli nasze intencje nie są w pełni czyste, uczymy się tego, co może ostatecznie doprowadzić nas do czystej relacji miłości z Bogiem.

nieuczciwy

Milczenie dobre i złe.

Całe nasze życie relacji budujemy kierując się ku „złemu” albo „dobremu” milczeniu.
To, co nazywam „złym milczeniem” oznacza oddalanie się od siebie, kiedy lęk przed oceną czy odrzuceniem albo przekonanie, że druga osoba nie chce zrozumieć moich emocji sprawia, że nie mówimy o tym, co dla nas ważne. Tak można odpływać od siebie, rozmawiając o wielu tematach pobocznych, ale milcząc o tym, co głęboko w sercu.
„Dobre milczenie” jest błogosławieństwem przyjaźni i przeciwieństwem ciszy z konieczności, o której pisałem powyżej. Między dwiema osobami tworzy się taka więź, że choćby nie padały słowa druga osoba wie co przeżywa pierwsza. Taka cisza w relacji oznacza dużą ufność i znajomość siebie nawzajem w szczerości odkrywania i tego, co piękne, i tego, co trudne w nas.
Ten rodzaj milczenia, który nazywam „dobrym,” przybliża każdą ludzką relację do więzi człowieka z Bogiem, kiedy nic nie musimy mówić, a już jesteśmy poznani i pokochani.

2 powody milczenia

Religijność Polaków

Raport o religijności Polaków.
Nic bardzo zaskakującego, ale zwraca uwagę:
– zatrzymanie powolnego spadkowego do poziomu 39% chodzących w niedzielę do kościoła i 16% przyjmujących Komunię Św.; zakładam, że ten procent niełatwo spadnie poniżej 30% w przeciągu kolejnych 20 lat, bo to już grupa stosunkowo stabilna, a osób, które są w kościołach tylko z tradycji ubywa (zakładam spadek o kilka dodatkowych procent, bo pewnie inaczej to wygląda na wsiach i na południu Polski niż w Wwie, Gdańsku czy Bydgoszczy, które znam lepiej)
– wzrost osób zaangażowanych w ruchy, wspólnoty, czyli w praktyce serce życia religijnego – skok z 4 do 8% brzmi na poważny i tu można spodziewać się dalszego wzrostu przekroczenia progu 10%, bo kto zostanie w Kościele, ten będzie wiedział po co i będzie się angażował… to w większości osoby, które najbardziej aktywnie współtworzą z duchownymi Kościół, który głosi Dobrą Nowinę… czy to 4, 8 czy 10% Polaków, nie ma wątpliwości, że 1) zawsze to mniejszość, „reszta Izraela” 2) to jest armia wieluset tysięcy czy nawet milionów ludzi w jednym kraju!

Raport w Polityce.

 

Dziś mieli mnie kroić.

Dziś miałem mieć operację. Niezbyt poważną, ale zawsze…
Okazało się wczoraj, kiedy już umieszczono mnie na oddziale, że nie ma czego operować. Przebrałem się więc szybko w codzienne ubranie, spakowałem to, co już zdążyłem upchnąć w szpitalnej szafce i wróciłem do domu. Nawet nie dostałem wypisu, bo mogłem dostać? „Pacjent przyjęty na oddział bez powodu”?
Zamiast tego mam dzień, w którym powinno mi wystarczyć czasu na wszystko, bo przecież nic na dziś nie planowałem. Niby dziwny dzień, ale tak naprawdę zwyczajny: każdy dzień jest podarowany przez Boga i każdego mogłoby nie być. Skoro jest, szkoda by było go zmarnować na przeżycie go nijak.

Jestem wolny, a ta wolność została mi dana za wielką cenę.

wolny