Archiwum kategorii: Bez kategorii

Dziś mieli mnie kroić.

Dziś miałem mieć operację. Niezbyt poważną, ale zawsze…
Okazało się wczoraj, kiedy już umieszczono mnie na oddziale, że nie ma czego operować. Przebrałem się więc szybko w codzienne ubranie, spakowałem to, co już zdążyłem upchnąć w szpitalnej szafce i wróciłem do domu. Nawet nie dostałem wypisu, bo mogłem dostać? „Pacjent przyjęty na oddział bez powodu”?
Zamiast tego mam dzień, w którym powinno mi wystarczyć czasu na wszystko, bo przecież nic na dziś nie planowałem. Niby dziwny dzień, ale tak naprawdę zwyczajny: każdy dzień jest podarowany przez Boga i każdego mogłoby nie być. Skoro jest, szkoda by było go zmarnować na przeżycie go nijak.

Jestem wolny, a ta wolność została mi dana za wielką cenę.

wolny

Paradoks Jezusa

Wszelkie dyskusje – również między chrześcijanami – bardzo często opierają się na „zdrowym rozsądku”. Seksualność oraz ochrona życia, uchodźcy, kara śmierci i wiele, wiele innych.

Kto zapomni o tym, że Jezus przewraca „rozsądne” myślenie do góry nogami, tak, że uderzony w jeden policzek nadstawia drugi, a ostatni staje się pierwszym, może zapędzić samego/samą siebie na pozycje, które są właściwe w oczach „tego świata”, ale są w istocie podobne do ostrzeżenia Szymona Piotra, który odradzał Jezusowi pójście do Jerozolimy. U Niego wiele jest na opak, bo to miłość nie z tego świata.

paradoks Jezusa

Co wymyślił św. Ignacy?

Miałem wczoraj wielkie szczęście spacerować z Rodzicami nad rzeką Cardener (w Katalonii, na zdjęciu… w tle po prawej wielki dom rekolekcyjny jezuitów), miejscu objawień św. Ignacego.
Patrząc na niezbyt imponującą wielkość rzeki, a przede wszystkim „brudny” kolor, zażartowałem:
– „Cóż mądrego Ignacy mógł tutaj wymyślić?”
Moja Mama odpowiedziała krótko, ale w punkt:
– „On nic”.Bóg wymyślił

Jedno powołanie.

To „znalezisko” nadaje się idealnie na blog multimedialny. Samo zdjęcie mówi o wiele więcej niż długi tekst.

Tyle, ile wiemy to, że to zdjęcie zostało wrzucone do sieci dwa lata temu; oto dwie rodzone siostry (nietrudno to zauważyć), prawdopodobnie Kanadyjki, a zakonnica to s. Miriam.

Twarze wydają się mówić wiele o tym, że każda wybrała to, co daje jej szczęście.

Siostra Miriam i jej siostra rodzona w dniu ślubu

RIP

Tej nocy do Boga odszedł o. Janusz Motyliński SJ. Każdej nocy ktoś kończy życie na tym świecie, ale tym razem do mój zakonny współbrat mieszkający za ścianą, którego zapamiętam jako zakonnika, który żył Ewangelią. Znał swoje ludzkie ograniczenia i bez fanfar oddawał się służbie ludziom ze względu na Jezusa. Przez trzy lata mieszkania w jednym domu, nie doświadczyłem od o. Janusza jednego złego słowa; przeciwnie – wiele naturalnej życzliwości. Niech odpoczywa w pokoju.Kiedy ktoś odchodzi

Cisza

Dziś rozpoczynam prowadzenie rekolekcji ignacjańskich (w milczeniu).
Jak zwykle czuję się uprzywilejowany, kiedy mogę wprowadzać w czas ciszy, kiedy lepiej słychać Boga.
Niby wiem co się stanie: okaże się, że Bóg był bliżej niż myśleliśmy wcześniej. Cały czas był obok, choć nierozpoznany. Zarazem za każdym razem to odkrywcze i zachwycające.kto się boi ciszy

Maryja – Królowa ukryta.

Wspominamy Maryję jako Królową nie po to, żeby w myślach dorabiać jej kolejne złote korony, falbany ozdobnych sukni czy wymyślnych fryzur.
Wszak to kobieta pełna skromności i prostoty.
Pewnie w jej czasach, spotykając ją na krótko, niełatwo byśmy na nią zwrócili uwagę i zauważyli, że jest tak wyjątkowa.
Wspominamy jej piękno w kochaniu, w czym była tak podobna do Swojego Syna. A zauważenie tego wymagało i wymaga skupienia uwagi na tym, co nieoczywiste.

malując obraz Maryi